Lisan

Blog

17.04

Szaleństwo neuronów, czyli praca mózgu w procesie uczenia

Article l let s dothings together   4

Po wielu latach nauki języka, poznawania nowych słówek i przyswajania coraz to bardziej skomplikowanych konstrukcji językowych, zapewne każdy z nas wypracował metodę uczenia, która w naszym subiektywnym odczuciu przynosi najlepsze efekty. Dla jednego, najlepsze będzie zapisywanie i systematyczne powtarzanie nowych słówek. Dla drugiego - słuchanie i otaczanie się językiem. Jeszcze inny, największą wiedzę posiądzie rozwiązując zadania gramatyczne. Tymczasem okazuje się, że czytanie długiej listy słówek i bierne słuchanie obcojęzycznych nagrań, owszem - pozwoli nam na zaznajomienie się z językiem, zanurzenie się w nim czy osłuchanie, ale z pewnością nie jest to efektywna metoda nauki, która poskutkuje nową wiedzą zapamiętaną na dłuższy czas. I nie chodzi tutaj wcale o nasze nawyki, indywidualne uwarunkowania czy zdolności lingwistyczne - wszystkiemu winne są bowiem nasze neurony i minimalna stymulacja mózgu.

Teraz troszkę o liczbach... Nie, nie zniechęcaj się. Nie będziemy rozwiązywać skomplikowanych zadań matematycznych, a przytoczymy jedynie pewne fakty. Musisz wiedzieć, że w Twoim mózgu jest około 100 miliardów neuronów. Każdy z nich może mieć nawet 10 tysięcy połączeń synaptycznych z innymi neuronami. Co to oznacza w praktyce? W skrócie - te połączenia są Twoją pamięcią.

 

Neurodydaktyka, czyli nauka przyjazna mózgowi

 

Nasz mózg w łatwy i szybki sposób przyswoi to, co naprawdę go interesuje. Kluczowa jest tutaj zatem nasza motywacja - musimy dokładnie wiedzieć czego i dlaczego chcemy się nauczyć. Edukacyjny sukces możemy osiągnąć jedynie wtedy, gdy sam proces poznawania staje się dla nas przygodą i przyjemnością. Warto więc zadbać o to, aby nasza nauka przebiegała w zgodzie z naturalnymi preferencjami ludzkiego mózgu. Dokładnie takie podejście postuluje neurodydaktyka, czyli metoda nauczania potocznie nazywana „przyjazną mózgowi”.

 

„Powiedz mi, to zapomnę. Naucz mnie, to może zapamiętam. Zaangażuj mnie, to się nauczę”

 

Podczas nauki pobudzasz do działania swoje neurony, w efekcie czego powstają nowe połączenia. Można powiedzieć, że uczenie się to nic innego jak tworzenie owych połączeń. W tym miejscu warto zaznaczyć, że im więcej zmysłów zaangażujemy w proces uczenia, tym łatwiej przyswoimy nową wiedzę.

            To jeszcze nie koniec - połączenia synaptyczne czy angażowanie w proces uczenia naszego słuchu, wzroku czy dotyku, to dopiero połowa sukcesu. Niezwykle ważna jest siła owych połączeń, czyli sygnałów przesyłanych pomiędzy neuronami. Jeśli jeden neuron wysyła do drugiego słaby sygnał, otrzyma równie słabą odpowiedź. W efekcie połączenie zaniknie, a nasz mózg stwierdzi, że jest ono niepotrzebne i zwyczajnie „wyrzuci” go z naszej pamięci. Nasza w tym głowa, by zagwarantować mózgowi wystarczająco silne bodźce. Co możemy zrobić? Zaangażować emocje, które doprowadzą nasze neurony do szaleństwa, przez co stworzą niezwykle mocne i długotrwałe połączenia. Zamiast bezmyślnie zapisywać na kartce obcojęzyczne wyrazy i powtarzać je w kółko, stwórz z owym słowem przykładowe zdanie, które będzie odnosiło się do Ciebie, Twojej rzeczywistości czy Twoich doświadczeń.


„Nauczać to rozniecać ogień, a nie napełniać puste wiadro”

 

W tym momencie dochodzimy do roli lektora w procesie nauki języka obcego. Warunkiem osiągnięcia sukcesu jest nauczyciel, który zamiast podawać książkowe definicje i suche przykłady, odwoła się do naturalnej ciekawości poznawczej słuchacza. Kluczem do sukcesu jest skupienie uwagi uczniów na danym zagadnieniu. Celem - wbrew pozorom - nie jest otrzymanie poprawnych odpowiedzi, a przede wszystkim zaintrygowanie słuchacza i doprowadzenie do „szaleństwa” jego neuronów. Kluczem do efektywnej (i dającej najwięcej satysfakcji) edukacji jest nauka aktywna, czyli uczestniczenie, działanie, doświadczenie. A teraz zastanów się,  co dostarczy Ci większą przyjemność: nauka poprzez gry, zabawy i nowoczesne technologie, czy nauczyciel z kredą w ręce recytujący podręcznik? Ważna uwaga: gry i zabawy dozwolone są w każdym wieku :)

 

Anna Rychlewicz

© Lisan 2016 | Realizacja agencja interaktywna bloomnet

© LISAN 2016 realizacja agencja interaktywna bloomnet