Lisan

Blog

01.07

Kilka słów o tureckiej herbacie

Article l pexels photo 68574

Herbata, a nie kawa jest najważniejszym napojem w Turcji, a  przygotowanie naparu i jego picie wiąże się z tyloma zasadami i tradycjami, że można by było pisać o tym grube książki.

Cały rytuał jest niezwykle ciekawy. Herbatę liściastą umieszcza się w sitku małego dzbanuszka (porcelanowego, metalowego lub szklanego) i zalewa wrzącą wodą. Następnie ustawia piętrowo na większym dzbanku wypełnionym wodą, a ten na ogniu. Obecnie najbardziej popularne są czajniki elektryczne, w których  dzbanek z wodą jest podgrzewany automatycznie, tak aby utrzymać stałą temperaturę. Po zalaniu listków herbaty należy odczekać ok. 30 minut, by napar nabrał wyrazistości. Nie można jednak dopuścić do zbytniego wychłodzenia bądź zagotowania naparu.  Gdy jest gotowy, miesza się go z wodą w proporcjach 1:3 lub 1:4. Herbata uznawana jest za dobrą wtedy, kiedy jest nieskazitelnie przezroczysta i  posiada kolor żywej, głębokiej czerwieni zwanej tavşan kanı – krwią zająca.

Może być pita jedynie w małych szklaneczkach w kształcie główki tulipana. Nazywane są one ince belli (o wąskiej talii), a przyjemność picia w nich nie dorównuje klasycznym dużym filiżankom i kubkom.  Powodem ich niewielkich rozmiarów jest zapobieżenie wystygnięciu napoju podczas picia. Herbata bowiem, w przeciwieństwie do zup, musi być bardzo gorąca. Nie jest łatwo utrzymać szklaneczkę w dłoni, parzy palce, a cienkie ścianki nie stanowią żadnego zabezpieczenia. Dlatego brzegi należy chwycić kciukiem i palcem wskazującym, a małym palcem wesprzeć szklaneczkę od dołu.

Herbatę słodzi się zazwyczaj dwiema kostkami cukru, sama byłaby zbyt mocna. Chociaż łyżeczki do herbaty są naprawdę niewielkie, to wymieszanie nimi cukru nie uderzając o brzegi wąskiej szklanki nie jest możliwe. Na szczęście nie świadczy to o złym wychowaniu, a wręcz jest jednym z ważnych elementów rytuału. Herbatę należy pić małymi łykami, ale na tyle szybko, aby nie wystygła. Temperatura napoju powoduje, że pierwszemu łykowi towarzyszy delikatne siorbnięcie – kolejny nieodłączny element rytuału.

Herbaciarnie (çay ocağı) znajdują się w Stambule na każdym kroku. Czasami jest to tylko kilka niskich stolików z taboretami wystawionymi na roku ulicy. Aby obsłużyć punkty handlowo-usługowe, w miejscach, gdzie jest ich dużo, powstały maleńkie lokale, które serwują herbatę i inne napoje na telefon. Klienci wykupują pulę żetonów i płacą nimi za każdy napój. Niekiedy telefon zastępuje specjalny domofon czy walkie-talkie. Także w każdej firmie, w każdym urzędzie pracuje çaycı - osoba zajmująca się tylko parzeniem herbaty, ewentualnie kawy. Turcy piją herbatę przez cały dzień, ale nigdy bezpośrednio przy posiłku. Rekordziści potrafią wypić 40-50 małych szklaneczek tego napoju dziennie.

Yıldırım Magdalena. 2014. "Życie codzienne w Stambule." Wydawnictwo Akademickie Dialog.

© Lisan 2016 | Realizacja agencja interaktywna bloomnet

© LISAN 2016 realizacja agencja interaktywna bloomnet